Periodyk Artystyczno-niezobowiązujący

Mani Fest '09

Żyjemy w słowach i pośród słów. Myślimy, że to my słowa stwarzamy, ale tak naprawdę to słowa żyją swoim własnym życiem przez nas ożywione, czasem nas więżąc w klatkach przyzwyczajenia. Słowa mają do siebie przyczepione emocje, które w nas uaktywniają się wraz z ich wypowiedzeniem. Taki np. konkubinat - niby zwykłe słowo, niby zdrowy związek kobiety z mężczyzną, a jaką negatywną mocą emanuje to słowo! I to należy zmieniać! Wymyślać zastępniki, słowa ocieplać i obłaskawiać, w ich materii poruszać się sprawnie jak na własnym osiedlu. To słowa dla nas wszak są, a nie my ich sługami!

Słowem bawić się nam trzeba, słowo ćwiczyć, asany językowe na nim wypróbowywać! Szukać granic słowa i granice te wytyczać! Schematy stygnące roztrzaskiwać i w mrowisku patykami dłubać. Słowo w kołysce nosić, pielęgnować i szanować, bo nasze to słowo. Od rabunkowej polityki przeklinarzy przecinkowych ratować.

Słowem chcemy słowem mówić i przekazywać zarówno poprzez słowo w słowie na masie włóknistej wytłoczonym, jak i słowie w głowie wytworzonym, a impulsem graficznym wywołanym.

Choć presja jest na słowie, presji nie ma w słowie, nie ma jej też w nas. Piszemy, cośmy napisać chcieli na nie-czas, a tak-jakość. Co periodyzacją nazywamy. Czasem będzie nas więc więcej widać, a  czasem, czasem gonieni, poznikamy w ciemnych uliczkach szukając słów, drogi powrotnej lub spożywczego.

Jako, że nuda uczyniła i czyni tyle zła, prowadząc do ślepoty na bzdurności ideologii wielorakich, my również z nudą swoją walczyć chcemy (a może udomawiać, obłaskawiać?) nawet wtedy, gdy co robić jest aż w nadmiarze. Także Wy, Czytelnicy Drodzy i O Umiarkowanych Cenach język ćwiczcie, słowa gnijcie, zdania trenujcie na co dzień i od święta, zwłaszcza zaś podczas Święta Codzienności.

Winę za wszystko ponoszę ja i na mnie gromy. Zasługi za wszystko, to nasze zasługi - autorów, którzy słowa swoje wypożyczyli w niniejszej broszurce.

Jeżeli chcesz wydrukować Szpaltę, nie miej żadnych wyrzutów i ściągaj sobie swobodnie pdfa, którego znajdziesz poniżej. Jeśli chcesz wydrukować więcej i porozkładać na dworcu PKP, podczas rodzinnego obiadu lub w galerii handlowej - również masz na to nasze przyzwolenie. W ten sposób jesteśmy periodykiem o szerokim zakresie wydawalności i z ideą/zabawą docieramy dalej. Jeśli chcesz się przyłączyć, pisz na shimues(tutaj małpa lub np. w Czechach ślimak)mail.com.

s h i m u e s 

pdfy

000000001
000000002